Ulti Clocks content
Get Adobe Flash player

Na dalach eteru

Ocena użytkowników: / 18
SłabyŚwietny 

Do radia ściągnął Andrzeja Zalewskiego już w 1949 roku profesor SGGW Ryszard Manteuffel, który uruchamiał cykl audycji rolniczych w redakcji oświatowej. Powiedział do niego tak: Panie Andrzeju, pan tak zgrabnie bronił swojej pracy, myśmy wszyscy zwrócili na to uwagę. Ma pan swobodę mówienia, ładny głos, a ja w radiu zakładam redakcję rolną. Bardzo pana proszę,  niech pan spróbuje.

I spróbował. W marcu 1949 wyemitowano pierwszą audycję radiową Andrzeja Zalewskiego pt.: „Jak żywić krowy  po wycieleniu?”.  W 2009 roku obchodził jubileusz sześćdziesięciolecia pracy dziennikarskiej. Trudno znaleźć dziennikarza, który mógłby pochwalić się takim stażem pracy.

Andrzej Zalewski miał zaszczyt terminować  u sławnych radiowców: prof. Jana Żabinskiego, Karola Stromengera, Leonarda Chociłowskiego i inż. Wacława Tarkowskiego, którzy zdobyli popularność w Polskim Radiu jeszcze przed 1939 rokiem.

W 1952 roku, kiedy radiem rządził prezes Baumritter, Andrzej Zalewski zgłosił chęć rozszerzenia swojego programu o prognozy pogody dla rolników. Długo trwały rozmowy z cenzurą – wspomina Zalewski. Wreszcie jakiś ówczesny decydent pozwolił doprowadzić do mojego mieszkanka na Żoliborzu telefon napowietrzny. O godzinie 4.00 dzwonił synoptyk. Siadałem do maszyny i pisałem stroniczkę, a o 4.30 przyjeżdżał kierowca, by odwieźć tekst na Myśliwiecką, a o 5.00 materiał szedł na antenę. Był tylko jeden problem. Otóż o tej porze na Myśliwieckiej  nie pracował żaden państwowy cenzor, który mógłby zezwolić na emisję tego materiału. Sprawę rozwiązał sam prezes, który w drodze wyjątku zobowiązał redaktora Zalewskiego do zastąpienia cenzora  przy ocenianiu swoich materiałów. Już wówczas taki sposób zapowiadania pogody uzyskał ogólnospołeczną aprobatę, o czym świadczyły setki listów i telefonów do redakcji. Trwało to dopóki, dopóty Andrzej Zalewski nie popełnił gafy. W jednym z komunikatów meteorologicznych stwierdził, że właśnie od wschodu nadciąga zimny wyż rosyjski. Już w południe tego samego dnia prezes pouczył go, że na antenie nie można mówić o tym, że ze wschodu może przyjść coś zimnego nawet, jeśli będzie to zdarzenie atmosferyczne, jeśli już coś idzie, to ma to być ciepłe i przyjemne. Ta dwuznaczność wypowiedzi sprawiła, że prezes natychmiast zerwał z nim współpracę. Po półrocznym „urlopie” na skutek licznych protestów ze strony radiosłuchaczy Andrzej Zalewski powrócił na antenę. W 1955 roku wprowadził do radia „Poranne rozmaitości rolnicze” z sygnałem koguta, który sam wymyślił. Uważa i nie jest w tym odosobniony, że jest to jeden z najpiękniejszych sygnałów radiowych. Program ten, w przeciwieństwie do innych, nie pełnił roli agitatora kolektywizacji, był poświęcony wyłącznie chłopskiej rodzinie.

Po rewolucji gomułkowskiej, w czasie tzw. „odwilży” Andrzej Zalewski zdecydował się na etat w telewizji. Wspomina : Wezwał mnie prezes Radiokomitetu Sokorski. „Słuchaj Zalewski, w telewizji trzeba zleźć miejsce dla wsi i rolnictwa. Załóż redakcje rolną. Ty zrobisz to najlepiej”.

Przygotowywał cykliczny program o wsi i o rolnictwie pt. „Niedzielna biesiada”, który sam prowadził. W czasie emisji do świetlic wiejskich i szkół schodzili się mieszkańcy wiosek na 3-godzinne programy. Andrzej Zalewski szybko zyskał przydomek „Rolnika z Marszałkowskiej”, nieco prześmiewczy, ale przecież trafny.

Andrzej Zalewski został usunięty z programów radiowych i telewizyjnych ponownie w 1968 roku, prawdopodobnie na fali czystek związanych z kampanią antysemicką. Ciągnęła się za nim fama „niepokornego”. W latach siedemdziesiątych ponownie wrócił do łask, tym razem  jako komentator zagadnień rolniczych w telewizji. Został nawet jednym z laureatów Złotego Ekranu Telewizyjnego za indywidualność.

            Do trwałych inicjatyw Andrzeja Zalewskiego zaliczyć należy również rozpropagowanie w programie I Polskiego Radia „wczasów pod gruszą”. W 1955 r. aż  600 gospodarstw chłopskich przystąpiło do działania na polu agroturystyki.

W 1978 roku dostał od Ambasady Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej imienne zaproszenie na wizytę studialną do USA. Jej celem było zapoznanie się z  amerykańskim rolnictwem oraz z pracą lokalnych rozgłośni radiowych i telewizyjnych. Wtedy zwrócił na niego uwagę Zbigniew Brzeziński, który towarzyszył prezydentowi Carterowi podczas wizyty w Polsce.

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież


Kalendarium Święta polskiej niezapominajki A.D. 2012

kliknij

 


Polecamy


Ośrodek Kultury Leśnej w Gołuchowie

zaprasza do udziału w

ogólnopolskim konkursie haftu „ŚWIĘTUJ Z NAMI NIEZAPOMINAJKĘ”