Witam Serdecznie !!!
Szanowni Państwo, istniejącą ciepłą zimę przewidziałem we wrześniu 2010 i przesłałem do Pana Andrzeja Zalewskiego z prognozą na rok 2011, ponadto w grudniu przesłałem pocztę z opisem stycznia i lutego 2012, gdzie ewidentnie opisałem pogodę na te miesiące. Jest to prognoza bez skrajności.
Bardzo dziwię się zdziwieniu prowadzącego EKORadio, oraz zdziwieniu pochylających się w pocie czoła synoptyków nad cyfrowymi modelami pogodowymi z których jasno wynika, że to co ja piszę jest niemożliwe, a jednak się dzieje. Proszę zauważyć, że stare metody (np. Johanesa Keplera) zostały zarzucone na poczet modeli cyfrowych, które dokonują obliczeń polegając na martwych cyfrach i synoptycy zatracili pojmowanie zjawisk przyrodniczych stając się informatykami. Korzystam z komputera dla zbierania danych, natomiast prognoza jest wypracowana w umyśle rozumiejącym zachowania przyrody.
Św. pamięci Pan Andrzej Zalewski mimo, że nie umieszczał wszystkich (szczególnie tych drastycznych) moich prognoz na stronach www, bardzo często zwracał się do mnie pocztą email, w celu wymiany opinii.
Oficjalne metody badawcze przy wyprzedzeniu tygodniowym chodzą po omacku, natomiast przy dwutygodniowym widzą ciemność.
Przy braku możliwości i wiedzy prognozowania pogody na dłużej niż dwa tygodnie twierdzenie, o nadchodzącym ociepleniu jest równoważne z prorokowaniem i stawia klimatologów i synoptyków w jednym rzędzie z prorokami końca świata (co oczywiście jest bzdurą).
Obecnie glob ziemski znajduje się na końcu ocieplenia i czeka nas Mała Epoka Lodowa, co jest zjawiskiem cyklicznym i przebadałem je od najazdu Hyksośw na Egipt, oraz Ariów na Indie. Wiem, że trudno zaprzestać bicia w pusty bęben ocieplenia, ale im szybciej przyjdzie refleksja tym lepiej i kompromitacja będzie mniejsza.
Rozsądek i trafność moich prognoz pozwalające uniknąć niekorzystnych zdarzeń spowodowanych Małą Epoką Lodową to walka z wiatrakami, a ''satysfakcja" przyjdzie kiedy na świecie zgaśnie światło.
Strona www.niezapominajki.pl staje się zamkniętą enklawą, co nie znaczy że zaniecham swojej pracy i prognozy będę umieszczał na swoim blogu (można zajrzeć). Można polecić znajomym synoptykom i klimatologom.
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku
Tadeusz Mroziński