Prognoza na 2012 rok
Rok 2011 przyniósł nam niewątpliwie odwrotny typ pogody, z jakim zmagaliśmy się przed rokiem. Wiosną niemal na terenie całego kraju utrzymywała się susza, lato było bardzo mokre i raczej chłodne, jesień sucha i ciepła, a zima? Ta, według moich przypuszczeń będzie deszczowa, wietrzna, z licznymi orkanami i bardzo ciepła.
Styczeń już od dłuższego czasu w moich prognozach klasyfikuje się jako miesiąc bardzo mokry, z przekroczeniem normy opadowej nawet o 200-250 procent. Dodatkowo ma być znacznie cieplejszy, niż wynika to z normy wieloletniej. W tym miesiącu, zwłaszcza w drugiej i trzeciej dekadzie miesiąca możemy liczyć na nawet +15 stopni. To będzie bardzo podobny miesiąc do tego sprzed czterech lat. Na zimę i śnieg nie ma co liczyć. Za to bardzo często przez Polskę przechodziły będą liczne, głębokie układy niskiego ciśnienia znad Atlantyku, przynoszące nam orkany, wichury, burze i gradobicia. Luty powinien być już bardziej zimowy, zwłaszcza pod koniec miesiąca spłynie do Polski arktyczna masa powietrza, ale również początek miesiąca może być stosunkowo chłodny. To ten miesiąc będzie prawdopodobnie najchłodniejszym miesiącem spośród całej zimy. Jednak luty będzie suchy, a więc na białe krajobrazy nie mamy co liczyć. Warunki śnieżne w górach będą fatalne. W marcu natychmiast przyjdzie ciepła i mokra wiosna. Już w pierwszej dekadzie mogą się zdarzyć temperatury oscylujące w granicach 12-15 st. C. Druga dekada chłodniejsza, wtedy mogą pojawić się jeszcze zagubione płatki śniegu i ewentualne mrozy do -10 stopni C nocami, a w trzeciej prawdopodobnie temp. przekroczy w cieniu 20 stopni, ale będzie wilgotno. Także kwiecień, wbrew prognozom w Internecie, powinien oscylować powyżej normy wieloletniej i to zarówno w opadach, jak i temperaturach. Pojawią się, jak to już zwykle bywa o tej porze roku, pierwsze burze z piorunami. W pierwszej dekadzie miesiąca znów może się na krótko ochłodzić i popada wtedy deszcz ze śniegiem, pojawią się silne wiatry, ale tylko po to, by kwiecień mógł zakończyć się temperaturami przekraczającymi w cieniu 25 stopni. Wielkanoc chyba będzie chłodna i deszczowa. Maj nadal deszczowy, burzowy i bardzo ciepły. Można liczyć na 25-30 stopni. Prawdziwie tropikalna będzie trzecia dekada maja oraz początek miesiąca czerwca, kiedy temperatury będą przekraczać w cieniu 30 stopni, ale przy licznej skłonności do gwałtownych burz i ulew, nawet z gradem. Druga i trzecia dekada czerwca chłodna, deszczowa i wietrzna, z temperaturami oscylującymi w granicach 20 stopni. Początek wakacji będzie nieudany. Lipiec również przyniesie duże wahania temperatury od 15 do nawet 35 stopni. Duże zmiany temperatury poprzedzone będą gwałtownymi burzami, mogącymi powodować spustoszenia. Nierzadko usłyszymy o trąbach powietrznych. Trochę spokojniejszy będzie koniec miesiąca. Bardzo podobny będzie sierpień, który również przynosił nam będzie deszcze i niezbyt wysokie temperatury, zwłaszcza pod koniec miesiąca, kiedy słupki rtęci obniżą się do 15 st. C, a nocami poniżej 5 st. C. Nadal będą nam towarzyszyły burze z gradem i silnym wiatrem. Na kilka ciepłych dni możemy liczyć, ale przede wszystkim w drugiej dekadzie tego miesiąca. Wrzesień prawdopodobnie będzie miesiącem chłodnym i w dalszym ciągu stosunkowo wilgotnym. Temperatury w ciągu dnia w granicach od 10 do 20 stopni, nocami spodziewajmy się już przymrozków. Za to po deszczowym i chłodnym wrześniu szykuje nam się przepiękny i bardzo ciepły październik. To może być miesiąc bardzo podobny do tegorocznego listopada - czyli wyjątkowo suchy. Jest to najsilniejsza hipoteza, która powinna się sprawdzić. Polskie, babie lato przeciągnie się również na listopad, który powinien być ciepły i wilgotny. W przeciwieństwie do Marcina Fiałka nie uważam, żeby to był miesiąc wyjątkowo zimny, wręcz przeciwnie, przewiduję napływy ciepłego powietrza polarnomorskiego, za sprawą których temperatury często będą przekraczać 10 stopni. Grudzień też nie przyniesie ataku zimy, będzie to miesiąc ciepły, wilgotny z silnymi wiatrami i intensywnymi opadami deszczu. Następna zima również będzie bardzo ciepła. Najwcześniej chłodnej zimy możemy się spodziewać za dwa lata, prawdopodobnie zima 2014/2015 może być w Polsce bardzo podobna do tej z 2009/2010 r.
Bartek Szulc, Białystok - 2.12.2011.
- Ostatnie zdanie z powyższej wypowiedzi śp. A. Zale...
21.01.12 12:34
By Tadeusz
















Komentarze
GABI!!! A co ci tu przeszkadzają wszelkie prognozy? Po prostu nie czytaj ich i nie wypowiadaj się. Włącz sobie telezakupu Mango i bądź szczęśliwa :-)
Bartek Szulc zapowiada z kolei zimę bardzo ciepłą i deszczową, czyli coś zupełnie odwrotnego o 180 stopni!
I po co to pisać? Jaki to ma sens?
Niech jeszcze trzecia osoba napisze, że zima będzie przeciętna i wiadomo, że komuś się spradzi, mimo że wszystkie te prognozy wyssane są z palca, no chyba że z księżyca....
Ludzie, zrozumcie, że nie ma prognoz długoterminowyc h.
Pisząc takie prognozy możecie tylko liczyć na szczęście i zbieg okoliczności.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.