Owocowa stołówka i spiżarnia dla ptaków na zimę
Jarzębina rozwiesiła swoje korale i będą się one trzymać długo. Ptaki się ucieszą, bo to dla nich smaczny zimowy pokarm. Owoce kaliny też są przepięknie czerwone i także wyglądają jak piękne korale. Pamiętajmy, że nawet najpiękniejszy ogród pozostanie smutny i bezbarwny, jeśli swoją obecnością nie ożywią go jego mali mieszkańcy – motyle, inne owady, drobne ssaki, a zwłaszcza ptaki – skrzydlaci sprzymierzeńcy człowieka. Cieszą one oko pięknym upierzeniem, a nasze ucho śpiewem. Zachęćmy ptaki do przebywania jesienią i zimą w naszych ogrodach. Wystarczy kilka czy kilkanaście krzewów o przepięknych owocach, będących jednocześnie smakowitym pokarmem. Pamiętajmy także, że wielokolorowe owoce będą upiększać ogród także wtedy, gdy spadnie śnieg. Posadźmy dla naszych skrzydlatych przyjaciół krzewy i drzewa, które zmienią się jesienią we wspaniałą ptasią stołówkę. Tworzenie naturalnych stołówek jest bardzo polecane przez przyrodników.
Jesień to najwłaściwszy okres do sadzenia krzewów, w tym tych o jadalnych owocach. Naturalna owocowa stołówka ma ponadto niewątpliwą zaletę – ptaki nie są uzależnione od człowieka, minimalizuje się również możliwość niewłaściwego dobrania pokarmu. Owoce i nasiona są bowiem bezcennym źródłem składników odżywczych dla ptaków. Taki naturalny pokarm powinien zawierać dużą ilość węglowodanów, a także tłuszczów dostarczających potrzebnych kalorii w czasie mrozów, a także witamin i składników mineralnych. Naturalne ptasie stołówki możemy uzupełniać słonecznikiem – jego nasionami, zawierającymi olej i witaminy A, D, E i K. Umieścić je możemy w koszyczkach skierowanych do ziemi, co uniemożliwia przysypanie ich śniegiem; ptaki bardzo chętnie wybierają z nich tłuste nasiona. Do ogrodowych przysmaków naszych skrzydlatych przyjaciół należą:
- Czarny bez
- Berberys
- Aronia czarnoowocowa
- Jarzębina
- Kalina
- Dzika róża
- Głóg
- Rokitnik
- Jałowiec pospolity
- Irga
- Ognik
- Dereń
Jeśli nie damy rady przysposobić naszego ogrodu do zimowych wizyt ptaków, musimy zadbać o to, aby przylatywały do nas na zimowe posiłki do specjalnie skonstruowanych karmników. W tym celu musimy kupić lub samemu zbić z deseczek specjalny karmnik.
Ale co wysypać do takiego karmnika, aby pożywienie było bezpieczne i prawidłowo dobrane? Musimy w tym celu wcześniej zebrać różne owoce i nasiona. O owocach jarzębiny głogu i dzikiej róży czy derenia już wiemy. Ale i inne nasiona wspaniale nadają się do tego celu, a najczęściej przechodzimy obok nich obojętnie, nie wiedząc, że są świetnym uzupełnieniem
ptasich stołówek. Jeśli przechodzić będziemy koło niesprzątniętego jeszcze pola łubinu czy rzepaku, możemy usłyszeć dziwne trzaski. To otwierają się z trzaskiem strączki tych roślin, rozsiewając przy tym ziarenka. Przy okazji dowiedzmy się, jak rośliny wydają nasiona i rozsypują po świecie najróżniejszymi sposobami. Nasiona lipy mają nawet własne żagielki do pływania po wodzie. Dlaczego tak się dzieje? Wiadomo, że gdyby wszystkie nasiona upadły obok rośliny macierzystej, powstałby gąszcz nie do przebycia. Muszą się więc przemieścić dalej. Krzykliwa sójka z rodziny krukowatych, beżowa z niebieskimi paskowanymi lusterkami na skrzydłach robi swoje własne zapasy na zimę, gromadząc żołędzie w różnych schowkach, pod mchem i liśćmi, później o nich zapominając, co świetnie przyczynia się do rozsiewania dębów. Jesienią żywi się też buczyną, orzechami laskowymi. Z koszyczków ostu wysypują się czepliwe upierzone nasiona roznoszone przez wiatr, na utrapienie jesiennych spacerowiczów. Uwielbia je kolorowy szczygieł, są jego prawdziwym przysmakiem. Szczygieł także uwielbia nasiona innych chwastów, które wyciąga dziobkiem – często spotykamy całe stada szczygłów nad kępami ostów czy łopianów. Pięknie też wyglądają makówki maku lekarskiego, makówki podobne są do grzechotek, można z nich wytrząsać mak. Na przełomie września i października sypia się kasztany z kasztanowców.
Wracając do naszych karmników - zbieramy przede wszystkim nasiona chwastów, ale także warzyw z naszego ogródka – rzodkiewki, sałaty, maku, słonecznika. Dobrze byłoby zebrać kłosy wiechliny rocznej – pospolitej trawy – zwłaszcza malutkie ptaki dla rozgrzewki rozgrzewają się, wygrzebując z jej kłosów nasiona. O tej porze z kubeczków wiesiołka zwanego nocną świecą, a rosnącego w rowach pod lasem, również sypią się nasiona – wystarczy przechylić wysoką łodygę, aby zebrać cały strumień nasion. Są one pożywne i oleiste. W pobliżu zabudowań trafić możemy na babkę lancetowatą i rdest ptasi i plamisty. Nasiona obu tych roślin są przysmakiem wszystkich małych ptaków – ziarnojadów. A przy okazji – obie te rośliny są lecznicze i towarzyszą człowiekowi – rosną blisko zabudowań, na podwórkach, przy drogach, nawet na gruzach. Do naszych karmników zbieramy też żołędzie, których w październiku pełno pod dębami. Może skusimy do naszych karmników także i sójkę? Gdy część żołędzi wyłuskamy i potłuczemy, będą je chętnie jadły inne krukowate: gawrony, wrony i kawki.
Jesienią musimy oczyścić pojniki przy karmnikach i napełniać je czystą wodą – ptaki o tej porze maja nie mniejsze pragnienie.
Aby sikorki zawczasu przyzwyczaić do karmnika, jesienią należy już wywieszać dla nich różne foremki z przetopionym zakrzepłym tłuszczem, najlepiej wołowym, do którego można dodawać nasiona słonecznika, maku – taka mieszanka to ich przysmak – takie ptasie makagigi. Unikajmy natomiast wywieszania zbyt dużych kawałków słoninki – małe ptaki mogą sobie poważnie zatłuścić lotki, co utrudnia oczywiście latanie.
A tu strona oferująca karmniki dla ptaków
http://www.zooplus.pl/shop/ptaki/ptaki/karmniki/?gclid=CJrWpvPC7asCFQdI3godO06OMQ
natomiast tu fragment książki Adama Słodowego, przedstawiający prosto,
jak zrobić samemu karmnik dla ptaków – POLECAM
http://darmowa-energia.eko.org.pl/pliki/ecolife/karmnik.html
Wiadomości zebrała i opracowała Fenologiczna Joanna – źródło –
Przyroda Polska nr 10 z 2010 r.

- Ostatnie zdanie z powyższej wypowiedzi śp. A. Zale...
21.01.12 12:34
By Tadeusz
Ptaki zimą
















Komentarze
A nic, Pani Modraszko; po prostu mała niemerytoryczna polemika między biologami uniwersyteckimi a niejaką panią Barbarą :) Proszę się nie przejmować aż tak bardzo; zarzucono nam niewiedzę, więc ripostowałyśmy. Ale, skądinąd, forum służy chyba do tego, aby wyrażać swoje poglądy? Więc pani Barbara miała prawo nam czynić zarzuty, a my... skorzystałysmy z konstytucyjnego prawa do obrony. Ja osobiscie, nie mam żadnych pretensji. Zdrowa polemika odświeża powietrze. Pozdrawiam cieplutko.
Ptaki potrzebują wody do picia. Należy ustawiać im stabilne poidła, aby się nie wywracały. Wodę ustawia się w miejscach wolnych od ataku drapieżnika, np.kota.
A poza tym o ptakach i ich sprawach nigdy nie mówię wulgarnie.
Do Lucyny- Niech sama pani przeczyta uważnie tekst Joanny o wyłuskiwaniu nasion z roślin i przynoszeniu ich do swego karmnika itd.
Do obu pań- mogłybyście się obie ode mnie wiele dowiedzieć, ale chyba coś wam przeszkadza.
Fenologiczna Joanna - odpowiedź
Pani chyba nie zrozumiała mojego artykułu - przecież wyraźnie piszę, to, co niniejszym prostszymi i wulgarniejszymi słowami usiłuje Pani wyartykułować. Proszę przeczytać ze zrozumieniem tekst, a dowie się pani, że ja w gruncie rzeczy napisałam... to samo, tylko fachowo. Pozdrawiam i życzę większego zrozumienia w czytaniu tekstu, potem dopiero oceniania.
Nie wolno i nie należy zrywać ptakom do karmnika żadnych nasion ani żadnych owoców z krzewów.
Należy im to pozostawić na krzakach a one same sobie wezmą, jeśli zechcą. I kiedy zechcą.
Jeśli chce się obserwować ptaki koło siebie, to należy posadzić różne drzewa i krzewy, a potem ich nigdy nie przycinać. Wtedy wytworzą się kwiaty i owoce. A ptaki przyjdą same.
Kto nie ma gdzie posadzić, a chce dokarmiać to może kupować słonecznik czy proso.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.