Marna pamięć Polaków
Naszą obserwacją zdumiewającą, ciągle aktualną jest kalectwo naszych rodaków, które polega na braku pamięci o naszej przeszłości. Nie tylko historycznej i narodowej, ale także rodzinnej, środowiskowej, przyrodniczej i ekologicznej. Oto nasza obserwacja z ostatnich dni. Wśród licznych prezenterów pogody radia, telewizji oraz prasy chyba EkoRadio było jedynym źródłem zapowiedzi o nadciągających deszczach świętojańskich. Informujemy o tym obszernie, a sytuacja jest trudna w dalszym ciągu w Polsce południowo-wschodniej. Rzecz ciekawa, większość osób z współczesnych dwóch pokoleń nie zna zjawiska deszczy świętojańskich, ponieważ w ostatnich 50 latach nie wspominano w szkołach na lekcjach i w mediach o zjawisku znanym w historii od 400 lat. Propaganda komunistyczna dbała o to, aby religijne dni św. Jana szybko zapomnieć. Deszcze świętojańskie na przełomie kulminacji wiosenno-letniej zdarzały się wielokrotnie niosąc w Polsce oraz na dzisiejszej Ukrainie liczne zagrożenia wezbraniami i powodziami. Rzeczywiście w ostatnich kilkunastu latach rzadziej obserwowaliśmy tego rodzaju deszcze, a nawet w tym czasie zdarzały się wręcz upały i susze. W tym roku jest inaczej, a sytuacja się rozwija, o czym będziemy informować zarówno słuchaczy EkoRadia, jak i internautów na naszej stronie.
Przykład może drobny, ale ciągle przywraca on nasz niepokój o istniejące kalectwo pamięci naszych rodaków w dziedzinach i sprawach znacznie ważniejszych od deszczy świętojańskich i świętojańskiej nocy. Dynamiczny rozwój naszego kraju w ciągu 20 lat sprawił, że mało kto zastanawia się nad tym, jak nowe domy, nowe wsie i osiedla czy miasta budujące się żywiołowo pogodzić z pamięcią o gospodarce przestrzennej przez setki lat. Nasze krajobrazy nie tylko wiejskie na dawnych wsiach "ulicówkach" czy "zaściankach wiejskich" całkowicie giną, aleje starych pięknych drzew idą pod topór w imię interesów pijanych kierowców, a nasza troska o tzw. głęboką ekologię interesuje niewielką część naszego społeczeństwa. Nasi przyjaciele EkoRadia i wyraźna grupa tworząca się rycerzy przyrody, a wśród młodzieży ekoludków z niezapominajką w ręku powinna stale rosnąć w sile i liczebności. Powinniśmy się wstydzić tej naszej kaprawej uszkodzonej i zniszczonej pamięci!
Andrzej Zalewski


















